czwartek, 7 października 2010

...pekińczyka


o dźwięcznym imieniu Kup-mi.


Posted by Picasa

sobota, 2 października 2010

czwartek, 30 września 2010





 nie ma to jak dostać pająkiem po twarzy przy powitaniu w progach domu

Posted by Picasa




komentarz (gdyby był) wcale nie byłby złośliwy
ja też mam swoje małe hobby i wiem, jak to jest, kiedy ktoś patrzy na nie powątpiewającym (w moją pełną poczytalność) wzrokiem

myślisz, że dałoby się gdzieś dostać przytulankę Grega? (w ostateczności mogę spać z twoją torbą na zakupy)
Posted by Picasa

środa, 29 września 2010

dawno, dawno temu

zanim jeszcze bliskie mi osoby postanowiły wynieść się do Weston-super-Mare, Warszawy, Bystrzycy Kłodzkiej (a nawet - w pewnym sensie - do Niedowa), to właśnie było moje ulubione miejsce.



Uwielbiałam pić kawę w cieniu zrujnowanej synagogi. 
Teraz jest tam o wiele ładniej.

Tylko pogadać nie ma z kim.
Posted by Picasa

piątek, 24 września 2010

a jednak z Marsa...

Facet do ukochanej, w sklepie:
- "Ale przecież ty już masz torebkę?!"

wtorek, 21 września 2010