sobota, 22 stycznia 2011
wtorek, 18 stycznia 2011
sobota, 15 stycznia 2011
pasterzy, co paśli pod borem woły!
Naga choinka okazała się w tak dobrym stanie, że na poważnie zaczęliśmy się zastanawiać, czy by jej nie ubrać ponownie. Być może w same bombki. Bez lamety.
Nie pojechaliśmy na narty, ale za to kupiłam sobie kurtkę narciarską. Czy to się liczy?
A teraz od 3 godzin oglądamy kolejne odcinki serialu o kuchni śródziemnomorskiej, pijemy wino i zastanawiamy się, czy by nie kupić domu w Bośni. Na szczęście do wakacji nie zostało wiele więcej, niż pięć miesięcy.
Ps. Wiedziałaś, że jeżowce są jadalne?! Przynamniej w Apulii.
Pozdrowienia od Mojżesza!
Szef: Pani Irenko, przepisała Pani "ulica Taraja" zamiast " ulica Rataja".
Pani Irenka: Musiało być niewyraźnie napisane, skąd miałam wiedzieć, że miało być "Rataja". To jakaś nieznana ulica!
Współpracownik (próbuje ratować stytuację): Nie martw się Irenko! Każdemu mogło się zdażyć! Najważniejsze, że nie napisałaś "ulica tatarata".
Pani Irenka (lodowatym tonem): No przecież nie jestem głupia! Ty mnie obrażasz!
niedziela, 9 stycznia 2011
osłupienie
Mimo serii noworocznych postanowień, moja technika robienia zdjęć jest od lat niezmienna - robię z automatu i uparcie odmawiam używania lampy. Efekty, jak widać, są okaleczające.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




