137mil
Piechotą to będzie 1 dzień 21 godz.
Gdyby O. zdecydowała się, że jednak do mnie wpadnie, zdążyłaby spokojnie wrócić na samolot.
czwartek, 11 marca 2010
poniedziałek, 8 marca 2010
8 marca
- Czy Tato zamówił Ci kwiaty?
- Tato nie obchodzi 8 marca. Ani Walentynek. Ani urodzin.
- Ale na rocznicę ślubu zamówi Ci kwiaty?
- Córeczko, miałam już 13 rocznic ślubu i na żadną Tato nie dał mi kwiatów, więc nie sądzę, żeby w tym roku się coś zmieniło.
- Chyba, że ja zamówiłabym Amora, żeby strzelił Tacie strzałą w tyłek, żeby Tato się w Tobie zakochał i zamówił Ci kwiaty!
piątek, 5 marca 2010
czwartek, 4 marca 2010
Heathcliff ! It's me!
Wysłuchałam "Wichrowych wzgórz" i wreszcie zrozumiałam, kto jest czyją córką i kto czyim synem. Żeby zapamiętać, kto komu powinien mówić "wuju", musiałam sobie narysować drzewo genealogiczne (no, krzaczek). Ale w końcu wiem, jak to się stało, że Earnshawowie zostawali Lintonami - czy może odwrotnie.
Nie uwierzyłabym, że Anglicy (choćby i wyimaginowani) mogli żyć i umierać z taką pasją. Ale okazuje się, że i dziś roznamiętnieni Anglicy oddają się wyuzdanym rozrywkom.
wtorek, 2 marca 2010
książe niezłomny
M2 odrobiła dziś pierwsze w swoim życiu zadanie domowe.
Wieczorem, po wysłuchaniu opowieści o walce księcia Dakkara (pseud. Kapitan Nemo) z brytyjskim okupantem oświadczyła stanowczo: "Już się nie będę uczyła w szkole angielskiego". To pewne, że jutro w szkole poczęstuje panią gadką o okrutnych Anglikach, bestialsko dławiących powstanie sipajów.
poniedziałek, 1 marca 2010
Punk's not dead !
Spieszę wyjaśnić, że w sobotę zawyżaliśmy średnią wieku na Punky Reggae Live. Poszliśmy posłuchać muzyki naszej dawno minionej młodości. Spędziliśmy 6 godzin wśród pijanych punków, z których większość mogłaby być naszymi dziećmi. I wiesz co? Bawiliśmy się świetnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

