piątek, 3 grudnia 2010

Kto pierwszy?



W sumie - nieważne. Poszłabym nawet na "Mysich agentów" czy "Skrzydlate świnie", byle wyrwać się z domu.  Żegnało mnie, dochodzące z pokoju dziecka, wołanie "na pomoc!" - Ojciec usypiał po raz pierwszy od tygodni.

Film z gatunku "książka oczywiście lepsza" chociaż, czy znamy jakichkolwiek przedstawicieli odmiennego gatunku? Poza, podobno, "Ziemią obiecaną". "Podobno", bo czy ktokolwiek czytał książkę?

1 komentarz:

  1. Ja. Byłam w zeszły wtorek, ale nie chciałam pisać, żeby nie było Ci przykro. Całkiem, całkiem. Jedyny poważny zarzut mam do momentu, w którym skończyła się I część. Film powinien się kończyć sceną z lecącym nożem.

    OdpowiedzUsuń